Strona Główna Forum Księga Gości Reporterzy Stanley Milgram Das Experiment



Ostatnia próba buntu



#416 był nowo przyjętym rezerwowym więźniem. W przeciwieństwie do reszty więźniów, którzy doświadczyli stopniowego nasilenia prześladowań, prawdziwy horror tego więźnia zaczął się zaraz po jego przybyciu. Starsi więźniowie powiedzieli mu, że odejście jest niemożliwe, że to więzienie jest prawdziwe...

Więzień #416 zdecydował się na strajk głodowy, aby zmusić strażników do uwolnienia go. Po kilku nieudanych próbach zmuszenia więźnia do jedzenia, strażnicy skazali go na 3 godziny odizolowania, mimo, że ich własna reguła głosiła, że górna granica czasu spędzonego w "the Hole" wynosi 1 godzinę. Jednak #416 wciąż odmawiał przyjmowania pożywienia.

W takiej sytuacji #416 powinien wydawać się bohaterem dla reszty więźniów, jednakże inni postrzegali go jako źródło kłopotów. Na dodatek, strażnik umocnił to wrażenie, kiedy kazał więźniom wybierać pomiędzy oddaniem kilku kocy a zostawieniem #416 na noc w izolatce.

Jak myślisz co wybrali? Większość wolała zatrzymać swoje koce i pozwolić więźniowi spędzić noc cierpiąc w samotności. (Zainterweniowaliśmy później i zaprowadziliśmy #416 do jego celi).




Koniec eksperymentu



Piątej nocy, niektórzy rodzice więźniów poprosili mnie abym skontaktował się z adwokatem aby wyciągnął ich synów. Powiedzieli, że jakiś katolicki ksiądz do nich dzwonił by im powiedzieć, że powinni wynająć prawnika lub obrońcę z urzędu, jeśli chcą wyciągnąć za kaucją swoich synów!

Tak jak mnie poproszono, zadzwoniłem do adwokata, który przyszedł następnego dnia by przesłuchać więźniów. Trzymał się wszystkich prawnych reguł, mimo, że również wiedział, że to był tylko eksperyment.

Wtedy właśnie wydało nam się jasne, że przyszedł najwyższy czas aby zakończyć eksperyment. Stworzyliśmy niebezpieczną i niezwykłą sytuację, w której więźniowie zamknęli się w sobie i zachowywali się w patologiczny sposób a strażnicy stali się sadystami. Nawet "dobrzy" strażnicy czuli się zbyt bezradni by zainterweniować a także, żaden z nich nie zrezygnował w czasie trwania naszego badania. Co więcej, żaden ze strażników nigdy nie spóźnił się na swoją zmianę, nie tłumaczył się chorobą, nie wychodził z pracy wcześniej ani nie żądał pieniędzy za nadgodziny.

Zakończyłem eksperyment przed czasem z dwóch powodów. Po pierwsze, dowiedziałem się z kaset wideo, że strażnicy zachowują się najbardziej okrutnie w środku nocy, kiedy wydaje im się, że nie są przez nas obserwowani . Nużące zajęcie sprawiło, że ich nadużycia stawały się coraz bardziej poniżające oraz graniczące z pornografią.

Po drugie, świeżo upieczona profesor filozofii, Christina Maslach, sprowadzona do miejsca badania aby przeprowadzić rozmowy ze strażnikami i więźniami, wyraziła kategoryczny sprzeciw, gdy ujrzała naszych więźniów odprowadzanych do toalety z torbami na głowach, skutymi nogami i rękami opartymi na ramionach kolegi.

W ten oto sposób, po zaledwie sześciu dniach, symulacja więzienia planowana na dwa tygodnie została zakończona.

Ostatniego dnia, przeprowadziliśmy ostateczne rozmowy ze wszystkimi uczestnikami eksperymentu (łącznie z tymi, których wcześniej wypuściliśmy), a potem zebraliśmy ich wszystkich razem i doprowadziliśmy do wspólnej dyskusji. Zrobiliśmy to po to aby każdy mógł się otworzyć i podzielić swoimi doświadczeniami, a także rozliczyć się z naszych obserwacji.

Chcieliśmy również wykorzystać ten czas na dyskusję na temat konfliktów wywołanych przez nasze zachowanie i całą zaistniałą sytuację. Na przykład, przyjrzeliśmy się każdej moralnej alternatywie, w kierunku której mogliśmy pójść (ale nie poszliśmy), aby w przyszłości i w prawdziwym świecie móc zachowywać się moralnie i unikać lub przeciwstawiać się sytuacjom, które mogą przemienić zwykłych ludzi w brutalnych sadystów lub bierne ofiary przemocy.

Podczas tej ostatniej rozmowy, wszyscy więźniowie byli szczęśliwi z przedwczesnego zakończenia eksperymentu, podczas gdy większość strażników przyjęła tę wiadomość z oburzeniem.




Część ósma: *** i Epilog