Strona Główna Forum Księga Gości Reporterzy Stanley Milgram Das Experiment



* * *



Oto wypowiedź więźnia #416, naszego niedoszłego bohatera, który został umieszczony w odosobnieniu na kilka godzin (zarejestrowana dwa miesiące po eksperymencie):

„Zacząłem czuć, że tracę swoją tożsamość, że osoba nazwana "Clay", ta osoba, która dobrowolnie zgłosiła się aby iść do więzienia – ponieważ to naprawdę było dla mnie więzieniem - wciąż nim jest. - ta osoba wydała mi się nagle kimś zupełnie obcym. Nie postrzegam tego jako eksperyment albo symulację, ale jako więzienie prowadzone przez psychologów w miejsce rządu.

Czułem, że ta osoba, która zdecydowała by pójść do więzienia była daleko ode mnie, aż w końcu w ogóle nią nie byłem. Byłem #416. Ja naprawdę stałem się tym numerem.”

Porównaj tą reakcję do reakcji prawdziwego więźnia, który napisał do mnie z zakładu karnego w Ohio po tym jak spędził w odosobnieniu nieludzko długi czas:

"Ostatnio zostałem wypuszczony z izolatki po spędzeniu w niej 36 miesięcy. Nakazano mi milczenie i jeśli nawet szeptem próbowałem się porozumieć z mężczyzną z sąsiedniej celi, zostawałem bity przez strażników, spryskiwano mi oczy gazem łzawiącym, deptano i wrzucano do wąskiej celi nagi abym spał na gołej podłodze, bez łóżka, przykrycia, zlewu czy nawet toalety.... Wiem, że złodziei należy karać i nie usprawiedliwiam kradzieży, mimo tego, że sam jestem złodziejem. Nie sądzę bym znów kradł kiedy mnie wypuszczą. Ale nie jestem też zrehabilitowany. Po prostu przestałem myśleć o wzbogaceniu się czy kradzieży. Jedyne o czym teraz myślę jest zabicie tych, którzy bili mnie i traktowali gorzej niż psa. Mam nadzieję i modlę się ze względu na moją duszę i przyszłe życie na wolności abym miał siłę przezwyciężyć tą gorycz i nienawiść, które co dzień trawią moją duszę. Ale wiem, że przezwyciężyć je nie będzie łatwo".


Zakończony dnia 20. października 1971



Kres naszego badania przypadł na 20. października, 1971. Następnego dnia zdarzyła się niepotwierdzona próba ucieczki z więzienia w San Quentin. Więźniowie z centrum przystosowawczego zostali wypuszczeni z cel przez George'a Jacksona, który przemycił broń do więzienia. Podczas tej próby ucieczki, kilku strażników oraz informatorów wśród więźniów zostało poddanych torturom i zamordowanych. Jednakże, ucieczkę udaremniono, po tym jak jej przywódca został rzekomo zastrzelony gdy próbował wspiąć się na 9-cio metrowy mur więzienny.

Niecały miesiąc później wybuchł bunt w więzieniu Attica w Nowym Yorku. Po tygodniach negocjacji z więźniami, którzy przetrzymywali strażników, żądając podstawowych praw człowieka, gubernator NY Nelson Rockefeller zarządził aby gwardia narodowa odzyskała więzienie siłą. Wielu strażników i więźniów zostało zabitych lub rannych podczas tej nieprzemyślanej akcji.

Jedno z głównych żądań więźniów Attici było traktowanie ich jak istot ludzkich. Po zaledwie 6-dniowej obserwacji naszego więzienia byliśmy w stanie zrozumieć jak takie miejsca potrafią odczłowieczyć ludzi, robiąc z nich przedmioty zdolne do odczuwania jedynie bezradności.. Jeżeli zaś mowa o strażnikach, zdaliśmy sobie sprawę jak łatwo zwykli ludzie przestają być doktorem Jekyllem, ustępując miejsca panu Hyde...

Pytanie brzmi: jak zmienić instytucje, aby promowały ludzką wartość zamiast ją niszczyć? Przykre, ale podczas tego czasu, który upłynął od naszego eksperymentu, warunki w więzieniach w Stanach Zjednoczonych stały się jeszcze bardziej srogie i destrukcyjne. Pogarszająca się sytuacja jest rezultatem rywalizacji polityków w skutecznej walce z przestępstwami. Media również przyczyniły się do tej sytuacji, pisząc o okrutnych zbrodniach, nawet gdy, wg statystyk, ich liczba się zmniejszyła.

W więzieniach jest więcej amerykanów niż kiedykolwiek przedtem. Według badań Departamentu Sprawiedliwości, liczba amerykanów za kratkami podwoiła się w ciągu ostatnich 12 lat. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych było ich 1,8 miliona.


Oraz: I jeszcze jedno słowo